Data | 21 października 2015

Kategoria Jedzenie / By

Wegańskie Katowice: Fit & Green!

IMAG1218

Jakiś czas temu, w Katowicach otwarto nową wegańską opcję – Fit and Green. Znajduje się ona tuż obok Uniwersytetu Ekonomicznego i nie sposób napisać o niej nic złego!

Lokal jest bardzo przyjemny, można wygodnie popracować przy stole, lub wtulić się w kącik z ulubioną książką. W środku dominuje biała cegła, jest czysto, nieco kameralnie i bardzo nowocześnie. Obsługa służy radą podczas wyboru posiłku, a i o uśmiechu nie zapomina :) .

IMAG1213

Otwierając menu możemy się bardzo pozytywnie zaskoczyć, ponieważ opcje bezglutenowe i wegańskie są wyraźnie zaznaczone. Nie ma więc potrzeby, by dopytywać o skład – co bywa niejednokrotnie bardzo uciążliwe. Szczególnie, jeśli obsługa nie do końca jest zorientowana.

IMAG1219

W karcie, oprócz makaronów i pierogów (zarówno wegetariańskich, jak i wegańskich) znajdziemy szereg vegan burgerów. Od włoskiego, przez seczuańskiego i hinduskiego, na meksykańskim kończąc.

Ja wybrałam akurat seczuańskiego i muszę przyznać, że był to jeden z lepszych burgerów, jakie dotąd miałam w ustach. Super soczysty, odpowiednio podgrzany, przesiąknięty eksplozją smaków dotarł do mojego stolika wraz z daniem dla osoby, która mi towarzyszyła. Jest to dla mnie szalenie istotne, ponieważ w mojej opinii ma nic gorszego w restauracji, gdy kończysz posiłek, a kelner dopiero przynosi danie dla twojego kompana. Osobiście bardzo sobie cenię podawanie dań równocześnie. Na szczęście, jak już wspomniałam, w Fit & Green ten problem nie występuje.

IMAG1233

IMAG1236

Do jedzonka zamawiamy oczywiście picie, i tutaj F&G również nie zawodzi. Do wyboru przepyszne smoothie (różowy z truskawki, zielony ze szpinaku, seledynowy z kiwi lub żólty z mango). A jeśli ktoś od smoothie woli lemoniadę, to też się nie zawiedzie. Do wyboru cytrynowa lub ogórkowa. Obie bardzo aromatyczne i gaszące pragnienie już po pierwszym łyku.

IMAG1230

W menu znajdują się również sałatki oraz zupy dla mniej wygłodniałych i desery dla łasuchów.

Ceny również są przyjazne, za rozgrzewającą w jesienne wieczory zupę dnia zapłacimy jedynie 4 złote!, natomiast za wypasionego burgera ok. 15. W restauracji można normalnie płacić kartą lub gotówką, jest też dostęp do darmowego Wi-Fi. A i dla moli książkowych znajdzie się jakaś lektura na półce z książkami.

Lokal oceniam na 5+ i bardzo, ale to baaaardzo cieszę się, że w Katowicach pojawiają się takie miejsca.

IMAG1227

E.