Data | 11 października 2017

Kategoria Bez kategorii / By

Gastro-orgazm w „Bujnej”!

IMG_6366

Od dłuższego czasu, każdemu kto odwiedza Katowice, polecam Bujną. Przytulne i ciekawe miejsce mieszczące się na ulicy Młyńskiej 17 w podwórzu. Do tej pory można było je określić mianem bistra, natomiast w swojej aktualnej formie znacznie przerasta to wszystko co mogłoby się kryć pod tą nazwą.

IMG_6371IMG_6372Gdybyśmy odwiedzili to miejsce pare miesięcy temu, to prawdopodobnie moglibyśmy wybierać pomiędzy kilkoma wrapami, czymś słodkim oraz kilkoma rodzajami lemoniady.

Teraz? Czeka na nas istna smakowa orgia. I nie przesadzam.

W menu znajdują się pozycje dla wegan i dla wegetarian. Na słono, na słodko, na ciepło i na zimno. Dosłownie wszystko, na co macie ochotę.

IMG_6366IMG_6368Zazwyczaj będąc w miejscu, które oferuje pełen zakres posiłków – mam na myśli – od zupy, przez główne, a na deserze kończąc, przynajmniej jedna potrawa mi smakuje, a w najlepszym wypadku, przynajmniej jedna mi nie smakuje.  Podczas mojej ostatniej wizyty w „Bujnej” smakowało mi absolutnie wszystko.IMG_6376IMG_6377

Oprócz tego, trafiłam na świetny moment w bistro!

Mianowicie, na degustację! I to nie byle czego,  ponieważ w menu znajdują się przeróżne „pasty” a wśród nich… wegański tatar. Nigdy wcześniej nie miałam okazji skosztować podobnego wynalazku. Nie będę się o nim rozpisywać. Powiem jedno: musicie tego skosztować.

IMG_6370IMG_6369

Podczas mojej wizyty chciałam spróbować jak najwięcej z nowego menu, dlatego też zamówiłam kolejno: gyrosa z sosem tzatziki we wrap’ie, makaron spaghetti oraz tort marchewkowy, który był „deserem dnia”. Na szczęście był słoneczny dzień i po skończonej uczcie, mogłam sobie urządzić małą siestę. Leżałam najedzona i szczęśliwa na w ogródku na wygodnym leżaczku.

Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie. Jeśli ktoś z Was ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, jakie miejsce odwiedzić podczas pobytu w Katowicach, to powinien je porzucić.IMG_6374IMG_6375

Daje mocne 5 +.

Za wszystko. Za menu. Za klimat – nowoczesny, industrialny. Za to, że przy okazji lunchu możemy kupić sobie ekologiczny, wegański szampon.

Że co?

Tak, tak. Dobrze przeczytaliście.

Zaraz obok „Bujnej” funkcjonują delikatesy i drogeria „Helfy”.

„Zaraz obok” to trochę za dużo powiedziane, ponieważ tak de facto drogeria funkcjonuje w tym samym lokalu.

Czego chcieć więcej?